Dzisiejszy dzień rozpoczął się od bardzo ważnego punktu programu — wizyty w Europejskim Centrum Solidarności. Dzięki wczorajszym warsztatom i wcześniejszemu wprowadzeniu w temat nasza polsko-niemiecka grupa weszła na wystawę z dużo większą świadomością historyczną.

Młodzież mogła samodzielnie eksplorować przestrzeń muzeum i na własną rękę zagłębiać się w te wątki, które najbardziej ją interesowały. I ten punkt programu okazał się absolutnym strzałem w dziesiątkę.

Uczniowie byli tak wciągnięci interaktywną formą wystawy i samą historią, że pojawiły się nawet drobne narzekania — czasu na zwiedzanie było zdecydowanie za mało. Najchętniej zostaliby w ECS znacznie dłużej. Trudno o lepszy dowód na to, że ta wizyta naprawdę zadziałała. 🕊️

Po solidnej dawce historii i pożywnym obiedzie przyszedł czas na zasłużony relaks. Grupa wybrała się na kręgle, oczywiście dalej w mieszanych, polsko-niemieckich zespołach. Szybko okazało się, że sportowa rywalizacja też świetnie przełamuje bariery.

Było dużo śmiechu, wzajemnego kibicowania, wspólnej zabawy i zwykłej, dobrej energii. A właśnie takie momenty bardzo często robią w projektach międzynarodowych największą robotę — bo młodzi ludzie przestają być grupami z dwóch krajów, a zaczynają być po prostu jedną ekipą. 🎳

Teraz trwa przedostatni wieczór naszej wymiany. I właściwie, kiedy piszemy te słowa, młodzież jest jeszcze na plaży — dzielnie walczy z piaskiem, wiatrem i zachodem słońca. 🌅

Plan jest prosty i piękny: być razem, porozmawiać, nacieszyć się swoim towarzystwem i złapać jeszcze trochę tego czasu, zanim projekt zacznie zmierzać ku końcowi.

Kolejny piękny, budujący dzień za nami. I znowu taki, po którym widać, że to spotkanie naprawdę ma sens.